Miasto chce wyemitować obligacje na 32 mln zł, aby mieć fundusze na rewitalizację kąpieliska. Prezydent Elbląga przyznaje, że bez tego musiałby zrezygnować z 65 mln zł rządowego dofinansowania, a taka okazja może się już nie powtórzyć.

W środę prezydent Elbląga Witold Wróblewski wraz z wiceprezydentami Michałem Missanem i Januszem Nowakiem zorganizowali konferencję prasową. W nawiązaniu do przechwałek przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości dotyczących tego, ile rząd "dał" miastu, przedstawili pokrótce sytuację finansową Elbląga. 

- Słyszę, że duże środki zyskujemy, i tak dalej, to zobaczmy, co mówią na ten temat dokumenty, a nie przedstawiciele rządu czy koalicji rządzącej. Biorąc pod uwagę trzy lata, a 2023 jeszcze się nie skończył, na dochodach straciliśmy 307,4 mln zł - na podatku PIT, CIT, na zmianach finansowania - zaczął prezydent Wróblewski. - 56 mln zł jest z niedoszacowania subwencji oświaty. Uwzględniłem w tym rekompensatę, którą głośno przedstawiali, 49,7 mln zł. Gdyby nie była ujęta, to byłoby więcej o tę kwotę.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.

Agata Żelazowska
Czytaj teraz
Więcej
    Komentarze